Grupa MAK to największy pośrednik ubezpieczeniowy z polskim kapitałem i nr 1 na rynku ubezpieczeń transportowych. Działa od ponad 30 lat, zabezpieczając tysiące przedsiębiorstw w Polsce i za granicą. Każdego roku obsługuje kilkaset tysięcy polis i lokuje składki o łącznej wartości przekraczającej 2,6 mld zł. Grupa MAK zatrudnia ponad 600 osób, w tym ponad 250 licencjonowanych brokerów i oferuje kompleksową obsługę polis dla flot: od szczegółowej analizy dotychczasowych ubezpieczeń i historii szkód, przez negocjacje warunków, opiekę prawną i formalną, aż po wdrożenie nowych programów ubezpieczeniowych. – również takich, które rzadko są na rynku dostępne. Dodatkowo, dzięki własnym narzędziom IT, Grupa MAK oferuje pełną automatyzację i cyfryzację procesu — co znacząco poprawia szybkość i efektywność zarządzania flotą.
Czym jest ETS
Unijny system handlu emisjami (EU ETS) został wprowadzony Dyrektywą 2003/87/WE, obowiązującą od 2005 r. Choć monitoring emisji CO₂ w UE prowadzono już od 1993 r., faktyczny system obrotu uprawnieniami powstał dopiero na mocy tej dyrektywy. Wbrew powszechnemu przekonaniu, nie był to pierwszy taki system na świecie — wcześniejsze rozwiązania powstały w USA w 2003 r., a model europejski częściowo je odwzorował. EU ETS pozostawał największym globalnym systemem tego typu aż do momentu uruchomienia rynku handlu emisjami w Chinach. Obecnie obejmuje ok. 40% całkowitych emisji gazów cieplarnianych w UE, regulując działalność ok. 12 000 instalacji, w tym ok. 600 w Polsce.[1]
System EU ETS, działający od 2005 roku, opiera się na zasadzie „cap and trade”, czyli limitowaniu emisji i możliwością handlu uprawnieniami. Co roku obniżany jest całkowity limit emisji, co wymusza stopniowe redukcje gazów cieplarnianych w sektorach objętych systemem. Firmy muszą monitorować swoje emisje, raportować je oraz umarzać odpowiednią liczbę uprawnień – inaczej grożą im wysokie kary.
Uprawnienia do emisji jednej tony CO₂ są sprzedawane na aukcjach lub przyznawane częściowo bezpłatnie, a ich cena ustalana jest na rynku. Mechanizm ten skutecznie skłania przedsiębiorstwa do redukcji emisji. Między rokiem 2005, a 2023 emisje elektrowni i dużych zakładów przemysłowych spadły o ok. 47%.
Dochody z EU ETS – przekraczające 175 mld euro – zasilają budżety państw członkowskich, mają na celu wspieranie inwestycji w odnawialne źródła energii, efektywność energetyczną oraz technologie niskoemisyjne. Część tych środków jest kierowana także do Funduszu Innowacyjnego i Funduszu Modernizacyjnego.
ETS 2
ETS2 stanowi nowy, oddzielny system handlu emisjami, którego celem jest objęcie sektorów dotychczas pozostających poza zakresem unijnego systemu ETS. Obejmuje on spalanie paliw w budynkach (w tym ogrzewanie), transporcie drogowym oraz w szeregu dodatkowych sektorów zużywających paliwa, które nie były dotąd regulowane w ETS1.
Choć ETS2 nie nakłada obowiązków bezpośrednio na gospodarstwa domowe, wpływ na nie będzie odczuwalny w sposób pośredni. Podmioty odpowiedzialne za wprowadzanie paliw na rynek – dostawcy benzyny, oleju napędowego, gazu ziemnego czy olejów opałowych – będą zobowiązane do zakupu odpowiedniej liczby uprawnień do emisji. Koszt tych uprawnień zostanie w praktyce przeniesiony w cenach paliw i nośników energii, podobnie jak ma to miejsce w przypadku podatków akcyzowych czy opłat emisyjnych.
Zakres paliw objętych ETS2 jest szeroki i obejmuje niemal wszystkie komercyjne paliwa używane w transporcie i ogrzewaniu, w tym benzynę, olej napędowy, LPG, gaz ziemny, ciężkie i lekkie oleje opałowe, kerosynę, węgiel i koks.
System ETS2 zostanie wdrożony etapowo. Od 1 stycznia 2025 r. podmioty regulowane będą zobowiązane do rozpoczęcia monitorowania ilości paliw wprowadzanych do obrotu. Lata 2025–2026 stanowią okres raportowania i weryfikacji, natomiast zasadnicze funkcjonowanie systemu – w tym obowiązek umarzania uprawnień – rozpocznie się 1 stycznia 2027 r. W praktyce oznacza to, że ETS2 stanie się realnym mechanizmem rozliczeniowym dopiero od 2027 r., choć obowiązki przygotowawcze rozpoczynają się wcześniej.[2]
ETS2, a składka ubezpieczeniowa
System ETS2 nie będzie bezpośrednio determinował poziomu składek ubezpieczeniowych, ale jego wejście w życie uruchomi szeroki łańcuch podwyżek kosztów, które pośrednio wywołają presję na wzrost cen OC/AC i Assistance. Zacznie się od wyższych kosztów ogrzewania warsztatów, lakierni i zakładów produkcji części (ETS2 obejmie wszystkie paliwa kopalne używane do ogrzewania budynków — gaz, olej opałowy oraz paliwa stałe, w tym węgiel i koks). Wysokowęglowe paliwa grzewcze, ze względu na najwyższe współczynniki emisji CO₂ (ok. 0,34 kg/kWh), będą obciążone najmocniej, a dla gazu ziemnego raporty KOBiZE i ECCO wskazują wzrost kosztu o ok. 0,04 zł/kWh.
Kolejny element to paliwa transportowe. Według analiz ECCO wzrost cen uprawnień CO₂ w 2027 roku może podnieść koszt paliwa o ok. 10–15 eurocentów za litr. W scenariuszach wysokich cen uprawnień, stosowanych w analizach długoterminowych, dopłata może według różnych źródeł sięgnąć nawet 40–50 eurocentów do 2035 r. Oznacza to wzrost kosztów paliwa dla transportu ciężkiego o ok. 6–11%, przy czym paliwo stanowi ok. 30% kosztów operacyjnych firm transportowych. To przełoży się na wzrost kosztów dostaw części oraz mobilnych usług serwisowych.
Podwyżki odczują również mobilni rzeczoznawcy i usługodawcy assistance — przy spalaniu 10–15 l/100 km dodatkowy koszt paliwa oznacza wzrost kosztów przejazdu o ok. 3–5 zł na każde 100 km, a w przypadku usług assistance koszt 1 km zwiększy się o 0,065–0,097 zł, co daje około 10 zł dodatkowego kosztu na każde 100 km. W praktyce koszty zostaną przerzucone na Klientów, czyli w dużej mierze na firmy ubezpieczeniowe.
Równolegle rosnąć będą koszty administracyjne po stronie ubezpieczycieli: rozbudowa działów compliance, wdrażanie systemów ESG, nowe modele oceny ryzyka klimatycznego i wyższe stawki reasekuracji. Wszystkie te elementy — kosztowo nakładające się jak warstwy — będą musiały zostać w końcu odzwierciedlone w wysokości składek flotowych.
Biorąc pod uwagę wszystkie opisane obszary kosztowe – od energii i paliw, przez łańcuch dostaw, koszty serwisu, szkód i assistance, aż po rosnące obciążenia administracyjne po stronie ubezpieczycieli – można oczekiwać, że wdrożenie ETS2 wywoła istotną presję kosztową w całym sektorze motoryzacyjnym. Presja ta, choć pośrednia, z dużym prawdopodobieństwem przełoży się na wzrost składek w ubezpieczeniach komunikacyjnych, szczególnie w segmentach flotowych OC, AC i Assistance.